Czerwone maki... - geneza ostatnidzwonek.pl
      Współczesność | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Współczesność

Czerwone maki... - geneza

„Czerwone maki na Monte Cassino” to pieśń wojskowa, skomponowana dla upamiętnienia serii bitew między oddziałami aliantów, a Wehrmachtem, rozegranych w 1944 roku w okolicy klasztoru Monte Cassino. Nazwane Bitwą o Rzym, starcie to zostało uznane - obok walk pod Stalingradem, na Łuku Kurskim i lądowania w Normandii - za jedną z najbardziej zaciętych walk w czasie II wojny światowej.

Pieśni została skomponowana w nocy z 17 na 18 maja 1944 roku, podczas której rozegrały się najbardziej zaciekłe walki o klasztor. Kilka godzin później miejsce zostało zajęte, lecz rozgrywające się starcia nieodwracalnie zainspirowały znanego przedwojennego śpiewaka operetkowego i kompozytora około dwóch tysięcy piosenek i wielu tekstów rewiowych, mającego na swoim koncie takie popularne piosenki, jak „Wiosna, wiosna jest nareszcie”, „Gdzie twój tata, smarkata” (wyk. Zula Pogorzelska), „Pięciu chłopców z Albatrosa” (wyk. chór rewelersów Eugena, Lwów, 1936), polka „Strażak” („Tu się pali jak cholera...”) czy „Zagraj Antoś tango”.

Dwie pierwsze zwrotki posługujący się pseudonimem Ref-Ren, żołnierz II Korpusu Feliks Konarski napisał w siedzibie Teatru Żołnierza Polskiego (zalążek późniejszej „Polskiej Parady” - Czołówki Teatralnej, potem Czołówki Rewiowej Armii Polskiej na Wschodzie) przy II Korpusie Sił Zbrojnych w Campobasso (miejscowości i gminie we Włoszech, w regionie Molise), gdzie wraz z grupą artystów występował dla 23 Kompanii Transportowej. Słysząc huk dział, popełnił dwie strofy i obudził swego kolegę z Korpusu, kompozytora i dyrygenta - Alfreda Schtza. Ten w kilka godzin napisał popularną po dziś dzień melodię. Jego inne utwory śpiewane były przez wiele lat przez najwybitniejsze powojenne gwiazdy, na przykład Ordonkę, Werę Gran, Eugeniusza Bodo, Mieczysława Fogga.

Gdy nazajutrz, 18 maja 1944 roku, żołnierze II Korpusu zdobyli w końcu klasztor Monte Cassino, zorganizowano naprędce uroczystą akademię z okazji tryumfu. W kwaterze generała Andersa w Campobasso pieśń miała swoją premierę. Wykonała ją orkiestra Alfreda Schtza, złożona z czternastu osób, gdzie solistą był żołnierz armii Andersa, muzyk, piosenkarz i aktor Gwidon Borucki. To on, przyjąwszy pseudonim Guido Lorraine i zamieszkawszy w Londynie, zagrał po wojnie w ponad 40 filmach angielskich, występował w teatrach londyńskich, w angielskich oraz szkockich ośrodkach polonijnych, w programach telewizyjnych, rewiach, w komediach muzycznych, w operetkach, pracował w radiu BBC. nagrywał płyty,


Po pierwszym wykonaniu dwóch zwrotek, Konarski dopisał kilka dni później trzecią część (ostatnia powstała z okazji 25 rocznicy bitwy, dokładnie w 1969 roku).

Złożoną z trzech zwrotek pieśń wydrukowano we Włoszech jeszcze w 1944 roku. Z miejsca zyskała przychylność krytyków i aprobatę czytelników. W nowojorskim „Tygodniku Polskim”, piśmie Jana Lechonia i Kazimierza Wierzyńskiego, trzy miesiące po bitwie o Monte Cassino pisano:
„Piosenka [...], którą śpiewa teraz cały II Korpus, którą śpiewać będziemy wszyscy. Jest to piosenka urodzona w bitwie, piosenka mówiąca po prostu, co czują wszyscy, przeznaczona do chóralnego śpiewu, piosenka, która jest tym dla naszego dzisiaj - czym dla wczoraj był «Rozmaryn»”.

Pieśń szybko zyskała sobie pozycję niemalże drugiego nieoficjalnego hymnu narodowego, o czym świadczy fakt, iż w czasach PRL słuchano jej na stojąco (podobnie jak „Mazurka Dąbrowskiego”). Po dziś dzień jest – obok wierszy Władysława Broniewskiego, odgłosem walk na froncie włoskim.

Innymi piosenkami, podejmującym temat żołnierza walczącego, są między innymi:





Tagi: